Narzeczona

Byłam razem z mym chłopakiem

W domu u jego rodziców.

Chodzę już z nim cztery lata

Na poważnie, nie dla picu.

Już nieraz u nich gościłam,

Choć niepewnie się tam czułam,

Bo ciągle mi przeszkadzała

Dziwna sztuczność i rytuał.

 

Matka chłopaka jest spoko,

Za to ojciec trochę dziwny.

To on jest główną przyczyną,

Że cały ten dom jest sztywny.

 

Dzisiaj, dla mnie niespodzianie,

Stałam się tam narzeczoną.

Chłopak nagle mnie poprosił,

Bym została jego żoną!

Jego mama z serdecznością

Mnie do siebie przytuliła.

Czułam, że z całego serca

Bez wątpienia się cieszyła.

Przyszły teść zawsze z dystansem

Traktował mnie oraz syna.

Dziś mi złożył gratulacje

Dopiero po trzech godzinach!

 

Wtedy, gdy nikt nas nie widział,

Z początku zaczął mnie miziać.

Potem do siebie przyciągnął.

Po dłuższej chwili odpuścił

Wolno zwalniając swój uścisk.

W oczy badawczo zaglądnął.

Patrzył na mnie i powiedział:

„Miałem w życiu wiele panien

I jeszcze dziś mogę sprawić,

Że sama zmienisz swe zdanie

Tak, by syn o tym nie wiedział”.

Po(d)stęp techniczny

Najgłębszą tajemnicę PiS-u znam:

Premierem nie będzie Pan Prezes,

Ale będzie… prezes PAN!

 

Lecz to znów efemeryda.

Inny kandydat się przyda,

Ogłosił prezes Kaczyński.

Premierem będzie pan Gliński,

Bo jest bardzo sympatyczny.

To dobry premier Techniczny.

On Kraju pociągnie karocę

W nadchodzące lata groźne.

A lejce sam trzymać będzie

Jarosław siedząc na koźle.

 

Z drugiej strony, też z prawicy,

Mamy nowy pomysł dobry,

By premierem był Cymański

Z namaszczenia posła Ziobry.

Ten kandydat jest najlepszy,

Jak się rządzi, on pokaże.

Nie na darmo w swej młodości

Był przez kilka lat grabarzem.

 

Na nic te dziwne zagrywki,

Ten prawicowy aprioryzm.

Kto nam Polską rządzić będzie,

Zadecydują wybory!

2012.11

Techniczno, straszno

Mam techniczne wykształcenie,

Ale dopiero od teraz

Wielka duma mnie rozpiera,

Kiedy się dowiedziałem,

Że mogę mieć nareszcie

Tylko swojego premiera!

 

Chciałbym się z Nim choć raz spotkać,

Uścisnąć Jego dłoń szczerze

I zadać pytanie „ Jak żyć

Mój Premierze – Inżynierze?

 

On obeznany z techniką

Nową myśl by we mnie tchnął

I odpowiedział po prostu:

Masz żyć według Polskich Norm!

Na nich oparta produkcja.

To techniczna konstytucja,

A uprawnienia po Sejmie

PKNMiJ[1] przejmie.

 

Tego nie ma we Wszechświecie!

Polska znów wytycza szlaki!

Tylko się troszeczkę boję,

By nie było z tego draki.

Przecież Polska prawem stoi.

Rząd to sprawa polityczna.

Jak produkować premierów

Nie przewiduje a priori

Polska Norma Techniczna!

 

PiS namaścił kandydata

Na tą techniczną posadę.

To najlepszy będzie premier.

Tylko on da sobie radę!

 

On techniczny, niezależny,

Ma recepty na bolączki.

Odmieni nam wszystkim życie,

Tylko władzę weźmie w rączki.

Tylko jeden szkopuł widzę,

Bo nikt nie chce oprócz PiS-u,

Słuchać jego obiecanek

Godnych Prima Aprilisu.

 

Nec Hercules contra plures.

Polskę zbawić może większość,

A PiS takiej siły nie ma,

Chociaż wiarę ma najgłębszą.

I z tą wiarą kiedyś w marcu[2]

Stanęli przed Wielką Izbą.

Lecz wiara nie czyni cudów,

Gdy poparcie czuć malizną.

 

Żeby sprawa się powiodła

Musi uzyskać poparcie

Większości parlamentarnej.

A o nie jest coraz marniej,

Tak większość sądzi otwarcie.

 

W Polsce votum nieufności

Zgłasza dziesięć procent posłów.

To tylko czterdziestu sześciu

Gotowych do takich posług.

Lecz jednak uchwala większość,

Takiego poparcia brak.

Nikt się nie kwapi, by z PiS-em

Koalicyjny zawrzeć pakt.

 

Choć większość przeciw wnioskowi,

Prezes PiS–u, jak desperat

Sejmowi oraz rządowi

Przedstawił in spe premiera

W iście nowatorski sposób:

Nie mógł zrobić oficjalnie,

Więc przyniósł go nagranego

Na swym tablecie, medialnie.

Zadziwienie było wielkie,

Bo znany jest wszystkim z tego,

Że nie ma kart kredytowych

Ani konta bankowego.

 

Jeszcze rząd nieodwołany,

Jeszcze wniosek nie poparty,

Pan prezes zrelaksowany

Stroi sobie z posłów żarty.

Za mównicą jest Kaczyński,

A słychać, że mówi… Gliński.

Przemawia, jak prezes nagrał.

Nawet się raz nie zająknie,

Tylko mało główka mówcy

Widoczna w tabletu oknie.

Okno, to ważny element

Stawianego właśnie gmachu

Przez PiS rękami Glińskiego

I Innych technicznych fachur.

 

Manewr ten zaskoczył wszystkich

Dobrym zagraniem taktycznym,

Jednak był niedopuszczalny

Pod względem ściśle technicznym.

Budowanie na opoce

Nawet biblia nakazuje,

Gdyż bez mocnego oparcia

Nawet szopy nie zbudujesz.

PiS bez poparcia w narodzie

Chce zamki stawiać na lodzie.

Gdy patrzę okiem technika,

To oczy mam pełne strachu,

Gdy „nowy premier techniczny”

Chce budować nasz ojczysty

Dom na opak, bo od… dachu.

2013.03

PS

Ma prognoza była błędna,

Bowiem chyba cudem boskim

Po dwóch i połowie roku

PiS zmieniło obraz Polski.

 

Moje nadzieje znów prysły.

Rządem kieruje kobieta!

Znowu jestem zawiedziony.

PiS popełnił wielki nietakt!

 

Ponad dwa lata czekałem,

Że dzięki najbliższym wyborom

Nareszcie Techniczny Premier

Będzie dla Polski podporą.

 

Niestety tak się nie stało.

Zamiast premiera z tableta

Nowym rządem w naszym kraju

Kieruje znowu kobieta.

 

Czy ta nowa będzie lepsza

Od poprzedniej chociaż o troszkę?

Teraz będzie „dobra zmiana”?

Nadzieje pokładam w „broszce”!

2015.12

[1]
[1] Polski Komitet Normalizacji, Miar i Jakości

[2]
[2] W 2013 roku